Nowe Prawo Łowieckie – co dalej

Bożena Wawrzynowska    |    25 października 2016    |    Komentarze (0)

Drodzy Czytelnicy!

Według najnowszych informacji trwa obecnie ogólnokrajowe liczenie dzików (i przy okazji innych gatunków zwierząt łownych) oraz zamieszanie wokół wdrożenia nowych zasad szacowania i wypłaty odszkodowania za szkody łowieckie. Niedawno doszły słuchy o projekcie odłożenia o 2 lata terminu uruchomienia Funduszu Odszkodowawczego. Do tego czasu miałyby nadal szacować szkody i wypłacać odszkodowania Koła Łowieckie, tak jak ma to miejsce obecnie.

Tymczasem dochodzą nowe informacje o kolejnych pomysłach na finansowanie odszkodowań łowieckich. Ponieważ w budżecie na 2017 roku nie przewidziano pieniędzy na uruchomienie systemu szacowania szkód przez wojewodów, rozważa się przeniesienie obowiązku szacowania i finansowania odszkodowań w części budżetowej na Lasy Państwowe, tak jak to miało miejsce do 1995 roku. W grę wchodzi nawet kwota ok. 300 mln zł. Takie rozwiązanie miałoby wejść w życie z początkiem 2018 roku, a więc Koła Łowieckie w 2017 roku nadal będą szacować szkody na własny rachunek.

Tymczasem 20 września br. Rada Ministrów przyjęła ostatecznie projekt tzw. dużej zmiany Prawa Łowieckiego i zdecydowała o skierowaniu go do Sejmu. Ten projekt zasadniczo ma związek z realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z lipca 2014 roku i jak się po cichu w ogóle nie dotyczy problemu szkód łowieckich.

Przypominam, że obecny Minister Środowiska zarządził od 13 października przeganianie dzików w kraju(!), w celu ustalenia ich liczebności. Ciekawostką jest że dziki ma gonić kto żyw: pracownicy Lasów Państwowych, izby rolnicze, samorządy.

Z własnego doświadczenia (nawet tegorocznego) wiem, iż polemika i dochodzenie do porozumienia z Kołem Łowieckim w kwestii oceny rozmiarów szkody wyrządzonej przez zwierzynę leśną nie jest wcale łatwa sprawą. Nie będę tutaj przytaczać nazwy konkretnego Koła Łowieckiego z którym przyszło mi rozmawiać w sprawie ustalenia kwoty należnego odszkodowania ale naprawdę była to jedna z najtrudniejszych rozmów w zakresie uzyskania naprawdę racjonalnej kwoty za rzeczywiste szkody jaką przeprowadziłam w tym roku (nawet najbardziej złożone procesy sądowe w jakich uczestniczyłam wydawały się przy tej sprawie jasne i klarowne). Po prostu ja przedstawiałam swoje racje z którymi Panowie z Koła Łowieckiego absolutnie się nie zgadzali.

Z praktyki naszej kancelarii wynika, iż wielu rolników nie może dojść również do porozumienia ze „swoimi” Kołami Łowieckimi co przekłada się na wiele spraw, które prowadzimy a które niestety musiały znaleźć swój finał w sądzie.

A Wy Drodzy Czytelnicy czy macie jakieś doświadczenie w temacie szkód łowieckich i dochodzenia odszkodowania od Kół Łowieckich?

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: