Odpowiedzialność rolników wobec osób trzecich za zdarzenia z udziałem ich zwierząt

Bożena Wawrzynowska    |    11 października 2016    |    Komentarze (0)

Drogi Czytelniku!

To dla mnie smutny dzień- straciłam swoją ulubioną kotkę o imieniu Mini. Została ona potrącona przez samochód na ruchliwej drodze przebiegającej koło naszego gospodarstwa.

Pomimo pełni smutku z powodu śmierci Mini, na zapytanie sąsiada

„a co byłoby gdyby zwierzę należące do rolnika, które wybiegło na drogę publiczną spowodowałoby szkody u osób trzecich np w postaci zniszczonej maski samochodu?”

Z własnej ciekawości zaczęłam poszukiwać w przepisach prawnych odpowiedzi na to pytanie. I dowiedziałam się ciekawych (i w mojej ocenie ważnych rzeczy), które może pomogą w przyszłości uchronić się niektórym rolnikom przed ponoszeniem odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez ich zwierzęta.

Z własnego doświadczenia wiem, że często niezwykle trudno jest niektóre zwierzęta zabezpieczyć przed samowolnym poruszaniem się (tak było z Mini – jako że była kotką chodziła swoimi drogami).

Jednakże oczywiście te zwierzęta, które daje się zamknąć w bezpiecznym miejscu, zabezpieczyć przed ucieczką to apeluję róbmy to Drogi Czytelniku.

Lecz do sedna – jak wyglada kwestia odpowiedzialności gdy zwierzę pomimo powyższych naszych zabegów wyrządzi szkody innym?

   Aby wyjaśnić wszystko proponuję przyjąć następujący podział zwierząt

  1. zwierzęta gospodarskie, mające związek z prowadzoną działalnością rolniczą;
  2. łowne, żyjące w stanie wolnym;
  3. chowane w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą – poza rolniczą;
  4. inne, chowane przez człowieka hobbistycznie.

Nas interesuje pkt 1, pkt 3 oraz pkt 4 (pkt 2 to przecież odpowiedzialność kół łowieckich).  Na wstępie należy spojrzeć do kodeksu cywilnego, który nie pozostawia wątpliwości, iż za naprawienie szkody wyrządzonej przez zwierzę, które łączy z człowiekiem określona w ustawie zależność, ponosi odpowiedzialność właśnie ta osoba. Mówią o tym kolejne zapisy kodeksu cywilnego tj: art. 431 § 1, który stanowi wprost, iż :

„Kto chowa zwierzę albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, oni osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”

oraz art. 431 § 2, który na zasadzie uzupełnienia dodaje:

„Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”.

Ad.1. Problem odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzęta, za które odpowiada rolnik jest uregulowany przez funkcjonujące od wielu lat obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników. Rolnicy są pierwszą, a zarazem najliczniejszą grupę zawodową, na którą został nałożony ten obowiązek.

Aktualnie ubezpieczenie OC rolników reguluje ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach, obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Myślę, iż warto najpierw wskazać Drogi Czytelniku co kryje ta w/w ustawa pod pojęciem rolnik. W rozumieniu tej ustawy jest to osoba fizyczna, w której posiadaniu lub współposiadaniu jest gospodarstwo rolne, przy czym pojęcie gospodarstwa rolnego ustawa definiuje następująco: „obszar użytków rolnych, gruntów pod stawami oraz sklasyfikowanych jako użytki rolne gruntów pod zabudowaniami, przekraczający łącznie powierzchnię 1,0 ha, jeżeli podlega on w całości lub części opodatkowaniu podatkiem rolnym, a także obszar takich użytków i gruntów, niezależnie od jego powierzchni, jeżeli jest prowadzona na nim produkcja rolna, stanowiąca dział specjalny w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych”.

Ponadto ustawa wskazana powyżej wyraźnie zakreśla obszar odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, który na mocy zawartej z rolnikiem umowy OC, będzie zobowiązany do pokrycia zgłoszonej szkody wówczas „…jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w gospodarstwie rolnym rolnika, są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia…”.

Zatem wszelkie szkody wynikające z życia prywatnego rolnika nie są objęte ochroną w ramach tego ubezpieczenia, co w praktyce może wywołać wiele kontrowersyjnych stanów, trudnych do rozstrzygnięcia bowiem te dwie sfery: wykonywanie zawodu i życie prywatne nawzajem przenikają się co niekiedy utrudnia ich rozgraniczenie.

I tu ciekawy i niestety często spotykany przypadek – szkody z udziałem psa rolnika, który np. nagle wtargnął na drogę pod nadjeżdżający samochód, skutkiem czego doszło do wypadku drogowego. Zakład ubezpieczeń mając zgłoszenie tego typu zdarzenia, będzie dążył do ustalenia do jakich celów wykorzystywany jest ten pies w gospodarstwie rolnika tzn. czy rola jego sprowadza się do uprzyjemniania prywatnej sfery życia rolnika lub członków jego rodziny (co jest bardzo ważną rola psa dla prawie każdego człowieka), czy też pies ten wykorzystywany jest do pracy w gospodarstwie, czyli służy czynnościom bezpośrednio związanym z posiadaniem gospodarstwa np. pilnuje inwentarza lub stróżuje w obejściu, pilnując gospodarstwa.

Innym przykładem (choć dziś rzadko spotykanym) może być wypadek i szkoda, spowodowana przez rolnika poruszającego się konnym zaprzęgiem. Zakład ubezpieczeń będzie badał czy istnieje związek między przemieszczania się zaprzęgu konnego, a posiadaniem gospodarstwa rolnego i jedynie w przypadku stwierdzenia takiej zależności, wypłaci stosowne odszkodowanie.

Należy dodać, iż zgodnie z w/w. ustawą, określona dla tego ubezpieczenia:

„…suma gwarancyjna nie może być niższa niż równowartość w złotych:

  • w przypadku szkód na osobie – 350.000 euro na każdego poszkodowanego;
  • w przypadku szkód w mieniu – 200.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych, przy czym w obu przypadkach suma
    ustalona jest przy zastosowaniu kursu średniego ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski obowiązującego w dniu wyrządzenia szkody…”.

I tu ważna kwestia-jeżeli rolnik, mimo ciążącego na nim obowiązku nie zawrze umowy ubezpieczenia OC rolników, wówczas odpowiedzialność odszkodowawcza gwarantowana tym ubezpieczeniem – zarówno za szkody w mieniu jak i na osobie – obciąża Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Osoba poszkodowana przez rolnika bądź inną osobę wskazaną w ustawie, może zgłosić w takim wypadku szkodę w wybranym przez siebie zakładzie ubezpieczeń, pod warunkiem, iż prowadzi on ten rodzaj ubezpieczenia. Po skompletowaniu akt dotyczących danej szkody, zakład ubezpieczeń przekazuje je UFG, który wypłaca należne odszkodowanie, po czym (na ogół) dochodzi od nieubezpieczonego rolnika jego zwrotu (tzw. regresu).

Odrębną kwestią jest nałożenie i wyegzekwowanie przez UFG, od nieubezpieczonego rolnika opłaty karnej, tytułem niedopełnienia obowiązku zawarcia niniejszej umowy ubezpieczenia.

Ad.3. W przypadku szkód wyrządzonych przez zwierzęta chowane w związku z prowadzoną działalnością pozarolniczą np. konie w szkółkach jeździeckich; zwierzęta cyrkowe; zwierzęta w ogrodach zoologicznych; konie dorożkarskie ; konie pociągowe itd. odpowiedzialność ich opiekunów kształtuje się na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym, cytowanych na wstępie niniejszego rozważania, tzn. odpowiada ten „…kto chowa zwierze lub się nim posługuje…”. Zatem osoba taka ma obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez zwierzę będące pod jej nadzorem.

Należy jednak liczyć się z tym, iż osoba wykorzystująca zwierzęta w celach zarobkowych będzie miała na tyle rozwiniętą świadomość ubezpieczeniową by zabezpieczyć swoją odpowiedzialność cywilną stosowną umową ubezpieczenia. Używając określenia – stosowna umowa ubezpieczenia – mam na uwadze przede wszystkim odpowiedni zakres ochrony oraz wysokość sumy gwarancyjnej, która winna od strony finansowej zapewnić pokrycie zgłaszanego roszczenia odszkodowawczego.

Ad.4. Osoby posiadające w domu zwierzęta powinny się liczyć się z możliwością – ryzykiem – wyrządzenia przez nie szkód osobom trzecim. Tzw. zwierzęta domowe przyczyniają się do powstawania wielu szkód i to zarówno określanych jako osobowe tj. uszkodzenia ciała np. poprzez pogryzienie lub zarażenie chorobami odzwierzęcymi, jak też wyrządzają tzw. szkody majątkowe np. zniszczą lub zanieczyszczą odzież lub inne mienie. Na ogół właściciele zwierząt domowych bagatelizują problem, uznając iż prawdopodobieństwo wyrządzenia przez te zwierzęta szkody jest znikome, choćby ze względu na staranną nad nimi opiekę, lub z uwagi na ich wyjątkowo łagodne usposobienie.

Niewielu właścicieli zwierząt domowych stosuje wobec nich zasadę ograniczonego zaufania, która w mojej opinii winna mieć zastosowania wobec wszystkich zwierząt, a nie jak niektórzy twierdzą, iż dotyczy wyłącznie przedstawicieli ras psów uznawanych za agresywne. W rezultacie do rzadkości należą sytuacje, gdy w związku ze szkodą spowodowaną przez zwierzę domowe jego właściciel okaże się stosowną umową ubezpieczenia OC w życiu prywatnym i należne nam odszkodowanie pokryje jego zakład ubezpieczeń. Częściej musimy oczekiwać na to iż właściciel zwierzęcia z własnej woli i własnych zasobów pokryje nam szkodę.

Nadmienić w tym miejscu należy, iż często zakłady ubezpieczeń oferują ubezpieczenie OC w życiu prywatnym przy umowie ubezpieczenia mieszkania – traktując rozszerzenie ochrony o to ubezpieczenie, jako jeden z proponowanych wariantów oferty ubezpieczeniowej. Niekiedy oferta ubezpieczenia OC w życiu prywatnym włączana jest przez firmy ubezpieczeniowe do tzw. pakietów ubezpieczenia mienia.

Według mojego doświadczenia od rożnych ubezpieczycieli można uzyskać dość rożne i niekiedy korzystne warunki umowy, jednak zawsze należy poddać je uprzedniej analizie zwracając szczególną uwagę na zakres oferowanej ochrony ubezpieczeniowej, jak również, co nie mniej ważne – na katalog wyłączeń ochrony. Inną ważną informacją o umowie ubezpieczenia jest wysokość sumy gwarancyjnej, określającej górną granicę odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, tzn. czy nie jest zbyt niska dla zapewnienia nam odpowiednio bezpiecznej ochrony przed roszczeniami osób poszkodowanych.

Oczywiście jak zawsze należy starać się odszukać rozwiązanie pośrednie aby z jednej strony zabezpieczyć się od możliwych nieprzewidzianych zdarzeń z udziałem naszych zwierząt a z drugiej strony aby nie ubezpieczać się „od wszystkiego”.

Mnie jednak zawsze ogarnia w pierwszej kolejności smutek z powodu zwierzęcia, które też często ucierpi w razie jakiegoś zdarzenia z jego udziałem. I wtedy najpierw jest smutek a pózniej rozmyślanie nad konsekwencjami.

Pomimo mojego smutku pozdrawiam Cię serdecznie Drogi Czytelniku.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: